Skip to content

Jesień 2016 – Automne 2016

IMG_4879

Piękna magiczna pora roku, dla mnie pierwszy września ciągle jest jeszcze początkiem nowego roku, zupełnie jakbym szła do szkoły, zresztą nawyk kupowania kolorowych zeszytów i długopisów pozostał mi do dziś. Tylko kredek jakoś już nie kupuję.  Wrzesień to nowa energia, koniec obowiązkowego odpoczynku, jakim są wakacje, a początek nowych planów i powrót do normalnego codziennego rytmu, który lubię, który jest oznaką spokoju i stabilności.

Pour moi le premier septembre, c’est toujours la rentrée et le debut de nouvelle année, comme si j’allais à l’école, d’ailleurs j’achète toujours des cahiers et des stylos, j’ai laissé tomber les crayos couleurs…pour l’instant 🙂 Septembre, c’est une nouvelle énergie, la fin d’un repos forcé des vacances et le retour au rythm quotidien que j’aime beaucoup et qui me procure un setiment de calme et de stabilité.

IMG_8251

 

IMG_8271

IMG_8263
gwiazdka

IMG_7137-petit

gwiazdka
IMG_3208

 

 

Food by Polilu

IMG_3897

 

IMG_4755


Makaron tricolori ze szpinakiem i prażonymi pestkami dyni.

Proste szybkie danie, ośmielę się nawet stwierdzić, że zdrowe, bo szpinak i te sprawy… 🙂

•  Na dużej patelni (musi pomieścić całą paczkę szpinaku, a potem dodany do szpinaku ugotowany makaron) trzeba zeszklić drobno posiekaną cebulę, najlepiej szalotkę, dodać posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek, ewentualnie trochę drobno posiekanej czerwonej papryki, może być też ostra papryka, jeżeli ktoś lubi ostrzejsze dania. Dodajemy świeży szpinak, umyty i osuszony, dobrze mieszamy i dusimy pod przykryciem.
•  W tym czasie gotujemy makaron tricolori – ten jest najlepszy, ponieważ ma specyficzny smak – i trzemy parmezan na tarce o grubych oczkach.
•  Na osobnej patelni, całkowicie suchej, prażymy pestki dyni, są dobre, kiedy zaczynają strzelać.
• Ugotowany makaron odlewamy i dodajemy do szpinaku, wszystko porządnie mieszamy, dodajemy pestki dyni, posypujemy parmezanem i świeżo zmielonym pieprzem.

Warto spróbować!

Pâtes tricolores aux épinards et graines de citrouille rôties. Simple et rapide.

•  Dans une grand poêle, on verse de l’huile d’olive, l’oignon haché, de préférence échalote, de l’ail écrasé ou haché et aussi un peu de poivron rouge finement coupé ou du piment, si vous aimez les plats plus pimentés. Ensuite, il faut ajouter des épinards frais, lavés et égouttés, bien mélanger et cuire sous le couvercle.
•  Entre temps, cuire des pâtes tricolores – les meilleurs pour ce plat, car ils ont un goût spécifique – et râper du parmesan (à la râpe de  tailles de coupe grossière ou ultragrossière)
•  Dans une autre poêle complètement sèche, frire des graines de citrouille.
• Egoutter les pâtes cuites, les ajouter aux épinards, tout mélanger soigneusement, pour finir, ajouter des grains de citrouille, du parmesan rapé et du poivre fraîchement moulu.


mail polilublog

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay

Post a Comment

Your email is never published nor shared.