Skip to content

Smaki Azji po mojemu / Goûts d’Asie à ma manière

Food by Polilu

Ostatnio mało piszę bo brak mi motywacji! Wściekłam się, ponieważ przez siłownię przytyłam ze 4 kilo! 🙂  Weszłam z ciekawości na jakieś urządzenie w siłowni, patrzę 56… myślę „co to coś ma mierzyć ?” Wiek, wzrost, numer buta?? Bo chyba nie wagę… jednak tak!

Nawet jeżeli odjęć z kilogram, bo adidasy Nike pewnie tyle warzą… mam nadzieję, że tyle ważą… błagam niech one tyle ważą…to i tak zostaje 54-55, kg  zamiast 50 kg jak miesiąc temu.

Okazuje się, że droga z siłowni do samochodu przez cały Wola Park to teren zaminowany.
Pączki, bułki z budyniem, które uwielbiam, rożki czekoladowe, że o bezach, tortach, napoleonkach nie wspomnę… Pułapki, w które musi wpaść ktoś wściekle głodny po treningu! Uprawiaj sport, kpina normalnie. Właśnie sport mnie zgubił! W jakim stanie jest człowiek po godzinnym treningu…? Nie mówi się o tym, temat tabu 🙂 A całą zimę tak się trzymałam! Bezcukrowo, prawie bezglutenowo, beztłuszczowo. Po co mi były te wiosenne postanowienia! Teraz doszło do tego, że rano nie chce mi się wstawać jeżeli nie czeka na mnie słodka drożdżówka.

Mimo wszystko dziś będzie o jedzeniu. 

Moje ulubione danie, klimaty azjatyckie „po mojemu”

IMG_8668

Składniki:

makaron Mie (np. House of Asia) – wg. mnie w tym daniu smakuje najlepiej, ale może też być makaron ryżowy
wołowina pokrojona w cieniutkie plasterki – opcjonalnie, czasem robię to danie bez mięsa
czosnek – 2-3 ząbki przeciśnięte przez praskę
świeży imbir – ok. 1-2 cm, drobno posiekany
 
1-2 marchewki i seler naciowy – pokrojone w cienkie paseczki
1 cykoria – pokrojona w plasterki
opcjonalnie: kiełki, kapusta pekińska, papryka, ostra papryczka itp.
świeża kolendra – dużo
sok z cytryny lub limonki
trochę oliwek – pokrojonych w plasterki
olej sezamowy lub inny orzechowy
sezam
sos sojowy
opcjonalnie – ocet ryżowy, pasta z kolendry, pasta z trawy cytrynowej (do kupienia w dziale z azjatycką żywnością)
2-3 jajka

Potrzebny będzie wok i patelnia

IMG_8662_1

Nie podaję dokładnych ilości, na jedno całe opakowanie makaronu Mie lub ryżowego, które starcza na ok. 2-3 osoby, wystarczy jedna marchewka, 1-1,5 cykorii, spory pęczek kolendry, która jest podstawą tego dania, reszta składników wg uznania. Najważniejsze to nie poddusić za bardzo warzyw, im są bardziej surowe i chrupiące, tym lepiej. Dlatego też trzeba je bardzo drobno kroić i wrzucać do woka na parę chwil, to samo dotyczy mięsa.

  1. Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Nie przesolić bo w daniu jest sos sojowy, który też jest słony.
  2. Na patelni usmażyć na oleju sezamowym jajecznicę z odrobiną sosu sojowego, powinna być o wiele bardziej sucha niż jajecznica śniadaniowa.
  3. Do woka trzeba wlać trochę oleju sezamowego (lub innego orzechowego) i podgrzać na nim czosnek i imbir. Dodać marchew i seler naciowy, nie dusić tylko podgrzać, w tym momencie dodać też mięso jeżeli wybieramy opcję tego dania z mięsem. Mięso musi być bardzo drobno pokrojone, żeby nie dusić długo warzyw z mięsem. Doprawić solą, pieprzem, sosem sojowym, ja dodaję też trochę pasty z kolendry i trawy cytrynowej. Pod koniec dodać cykorię i ewentualnie trochę kapusty pekińskiej.
  4. Jajecznicę i makaron dodać do woka do warzyw i mięsa. Wszystko wymieszać, dodać kolendrę, doprawić dużą ilością soku z cytryny lub limonki. Posypać sezamem uprażonym na patelni.

Spróbujcie bo warto! Smacznego!

   ∼♥∼

Dernièrement, j’écris très peu parce que je ne suis pas trop motivée ! Je suis furieuse, car j’ai pris 4 kilos à cause de la gym ! Je suis montée par curiosité sur un truc, un appareil dans le club, je regarde et je vois 56… Je me demande ce que ce quelque chose mesure ??? Âge, taille, pointure ?? Je me suis dit que pas ca ne pouvait pas être le poids quand même… et bien si ! Même si j’enlève un kilo, parce que les baskets Nike doivent peser plus ou moins 1 kilo… J’espère qu‘ils le pèsent… pitié, dites-mois qu’ils pèsent 1 kilo… je pèse entre 54 à 55 kg de plus par rapport au 50 kg d’il y a un mois.

Il s’avère que le chemin de la salle de gym jusqu’à ma voiture le long de Wola Parc c’est un terrain miné. Pączki (genre donuts polonais), brioches que j’adore, cornettes au chocolat, sans parler de meringues, gâteaux et millefeuilles. Pièges, dans lesquels une personne follement affamée après une séance d’entraînement doit tomber ! Faites du sport, on se moque de qui là ! C’est justement le sport qui m’a perdu. Va voire dans quel état on est après une heure d’effort physique ! On n’en parle pas, sujet tabou ! J  Tout l’hiver j’ai tenu sans sucre, presque sans produits contenants du gluten, sans matières grasses. Qu’est qui m’a pris avec ces résolutions de printemps !? Maintenant, je suis arrivée au point où je n’ai pas envie de me lever le matin si une brioche ne m’attend pas !  

Et aujourd’hui je vais aussi parler de la nourriture.

Mon plat préféré, climats asiatiques à ma manière

Ingrédients:

des nouilles Mie (par exemple de la marque House of Asia) – selon moi le meilleur choix pour ce plat, mais des nouilles de riz vont aussi.
du boeuf coupé en tranches fines – optionnel, parfois je fais ce plat sans viande
de l’ail – 2-3 gousses écrasées et pressées
du gingembre frais – environ 1-2 cm, finement hachés
1-2 carottes et 1 céleri – coupées très finement
1 chicorée – coupé en tranches
• facultatif : choux, poivrons, piments, etc.
beaucoup de coriandre fraiche
du jus de citron ou de lime
des olives tranchées
de l’huile de sésame ou un autre fait de noix
du sésame
de la sauce de soja
du vinaigre de riz

2-3 œufs

Il faut aussi un wok et une poêle à frire

Je ne donne pas les quantités exactes, pour un paquet de pâtes Mie ou de riz (suffit pour 2-3 personnes), il faut 1-2 carottes, 1 chicorée, un bouquet de coriandre, qui est la base de ce plat. Le reste des ingrédients selon votre goût. L’essentiel c’est de ne pas trop cuire les légumes, plus ils sont crus et croquants tant mieux. C’est pour ça qu’il faut les couper très finement pour le cuire dans le wok seulement quelques instants, de même pour la viande.

1. Faire cuire les pâtes selon les instructions sur l’emballage. Ne pas trop saler parce que dans le plat il y la sauce de soja qui est salée.

2. Faire sur de l’huile de sésame des œufs brouillés avec un peu de sauce de soja, ils doivent être beaucoup plus secs que ceux qu’on fait pour le petit-déjeuner.

3. Dans le wok réchauffé, verser un peu d’huile de sésame (ou un autre de noix) de l’ail et du gingembre. Ajouter les carottes et le céleri, seulement chauffer, ne pas laisser mijoter longtemps, ajouter aussi de la viande si vous choisissez l’option de ce plat avec de la viande. La viande doit être très finement hachée, sinon il faut le cuire plus longtemps et les légumes perdront leur aspect croustillant. Assaisonner le plat avec du sel, du poivre, de la sauce de soja. A la fin ajouter de la chicorée et, éventuellement, ajouter un peu de chou ou d’une salade verte croustillante.

4. Des oeufs brouillés et des nouilles ajouter dans le wok avec des légumes et de la viande. Remuer le tout, ajoutez beaucoup de coriandre et de jus de citron. Ajouter des graines de sésame dorées dans une poêle.

Essayez, ca vaut la peine! Bon appétit !

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay

Post a Comment

Your email is never published nor shared.